Post Icon

Uważaj na bajki

Opowiadanie dzieciom bajek, to niezwykle istotny element wychowawczy, który kształtuje niemal całokształt przyszłego światopoglądu dziecka. Zatem jeszcze bardziej istotne, poza samym faktem opowiadania bajek maluchowi, jest to, jakie bajki mu opowiadamy. Niedopuszczalne bowiem są takie, które przerażają, wzbudzają w dziecku strach, lub epatują przemocą. Ważne jest także, by opowiadane bajki były w miarę możliwości realne, by nie pozostawiały dziecku mylnego i przejaskrawionego obrazu rzeczywistości. Konieczne jest zatem dobre przygotowanie do opowiadania dziecku takich bajek, by nie musiało się zastanawiać, czy są one prawdziwe, czy nie. Niestety bowiem, bardzo często zdarzają się takie przypadki, gdy dziecko skuszone piękną i nierealną rzeczywistością z opowieści rodzica, cioci, babci, czy z książki, albo z telewizji, chce dokonać rzeczy, która może bardzo silnie odcisnąć piętno na jego życiu, lub zdrowiu. Znane są bowiem przypadki, gdzie dziecko chce latać jak jego ulubiony bohater kreskówki, lub nie uważa na siebie, będąc przekonanym, że ma kilka żyć, albo gumowe kości. Niestety, ale bardzo często bajki dla dzieci są w rzeczywistości bajkami tak naprawdę dla dorosłych, którzy w przeciwieństwie do dzieci, potrafią już rozgraniczyć fikcję z rzeczywistością. To zatem od dorosłych zależy, jak dziecko będzie funkcjonowało w rzeczywistości, właśnie poprzez typy opowiadanych bajek.

Read User's Comments0
Post Icon

Bajka czytana czy filmowa?

Większość z mam często nie ma odpowiedniego czasu aby móc poświęcić tyle uwagi, ile wymaga dziecko dlatego też często idą na skróty i zamiast odpowiednio opiekować się dzieckiem, dokształcać je czy nawet zabawiać woli skorzystać z najnowszych metod jakim są na przykład bajki dla dzieci. Między innymi młode matki nie mają potrzeby nawiązywania odpowiedniej więzi z dzieckiem dlatego też aby mieć chwilę dla siebie puszczają, im telewizyjne bajki lub kinowe pełnometrażowe wersje aby maluch miał zajęcie i nie przeszkadzał, im. Jednak w niektórych przypadkach nie da się zmienić tej kolejności dlatego też sporadycznie można tą metodę wykorzystywać, ale poprzez nadmierne ich wykorzystywanie zabieramy naszemu dziecku całą fantazję i wyobraźnię, gdyż zostaje ono nauczone pewnych schematów, iż nie musi myśleć i zastanawiać się nad przekazem samej bajki. Dlatego też udowodnione jest naukowo, że pociechy, którym matki czytają bajki na dobranoc i ograniczają styczność z telewizją poprawia się, im wyobraźnia, słuch, rozumienie słów oraz co najważniejsze umiejętne wyciąganie wniosków z tego co usłyszeli. Więc, jeśli nie chcemy zniszczyć psychiki i logiki naszego dziecka powinniśmy częściej zacząć czytać mu bajki dzięki, którym również będzie ciągle się rozwijał i ćwiczył nawet swoją pamięć. Jest to bardzo istotne zwłaszcza w tak młodym wieku, jak przedszkolak czy nawet młodszy rocznik, gdyż pobudzamy jego umysł do pracy.

Read User's Comments0
Post Icon

Jak wybrać bajkę dla dziecka?

Kiedy nasze dziecko zaczyna już powoli mówić, chodzi do przedszkola, uczy się w podstawówce powinniśmy dobierać dla niego odpowiednie bajki, których przekaz zrozumie i będzie on bardzo łatwy oraz adekwatny do jego wieku. Lecz większość matek puszcza bajki dla dzieci w telewizji lub na komputerze aby dziecko miało odrobinę więcej zajęcia czy zainteresowania i nie przeszkadzało, im w wykonywanych obowiązkach. Jednak jest to bardzo zła metoda, gdyż takie filmy animowane często są pełne przemocy, złych słów oraz co najgorsze nie rozwijają wyobraźni malucha. Dlatego też lepiej jest zacząć wybierać bajki odpowiednie do jego wieku oraz te czytane, ponieważ to dzięki, nim nasza pociecha ćwiczy umysł, słuch, wyciąganie wniosków jak i pamięć. Lecz niektóre z nich nie są także odpowiednio dostosowane do jego potrzeb, więc powinniśmy rozważniej podchodzić do tego tematu i sprawdzać oznaczenia jakie widnieją na książkach. Ponieważ niektóre z nich nie są nawet dla przedszkolaków lub młodszych dzieci. Książki powinny uczyć i dokształcać zarówno wyobraźnię, ale także wiele innych rzeczy wymienionych już wcześniej. Więc, jeśli dobierzemy je odpowiednio co do wieku dziecka mamy pewność, że będzie chciał je wysłuchać oraz wspólnie wraz z, nim później porozmawiać na temat czytanki aby dowiedzieć się, jak ją zrozumiało i pochwalić, za to, gdyż osiąga ono sukces, który niestety innym dzieciom nie jest dany przez brak nauki.

Read User's Comments0
Post Icon

Jak dobrać bajkę do wieku dziecka?

Każda matka chce dla swojego dziecka dobrze dlatego też czasem urozmaica jego dzień pozwalając na oglądanie bajki dla dzieci którą to w dodatku sama wybiera. Jednak to, co nam wydawać, by się mogło normalne dla małego dziecka jest niezrozumiałe i często nie wie, że takie postępowanie jakie jest na ekranie okazuje się złe oraz fałszywe. Dlatego też warto wybierać bajki dla dzieci odpowiednio do jego wieku oraz tak aby mogły je dokształcać, a nie tylko zainteresować kolorowymi obrazkami. Między innymi chodzi tutaj o wszelkiego rodzaju seriale animowane, ponieważ to przez nie jest najwięcej problemów, więc warto ich zakazać tak abyśmy byli spokojni, że nasza pociecha nie powieli takich złych zachowań. W dodatku, kiedy usłyszymy w bajce jakieś złe słowo albo wydarzenie powinniśmy ją wyłączyć i puścić coś innego bardziej łagodnego. Niestety, większość dzieci łatwo chwyta brzydkie słowa a później oduczyć je ich jest bardzo ciężko. W dodatku przy każdym takim serialu animowanym jest dodawany opis, czyli czego uczy dany odcinek oraz do jakiego wieku jest adekwatna. Warto tym się kierować, ponieważ dzięki temu możemy nauczyć naszego malucha wielu ważnych rzeczy, których nigdy już nie zapomni a przy późniejszej nauce będzie mu wręcz łatwiej. Wybór bajek jest osobistą sprawą, lecz pamiętajmy aby wykonywać go z głową tak aby jeszcze bardziej nie zaszkodzić naszemu dziecku a wręcz wspomóc jego umysł oraz rozwój.

Read User's Comments0
Post Icon

Jak zakazać dziecku bajki?

W czasach, kiedy to przemoc oraz wyzwiska są na porządku dziennym również w telewizji powinniśmy uważać na to, co nasza pociecha ogląda, kiedy to nas nie ma obok. Ponieważ poprzez takie działania może zwrócić się ono przeciwko nam i wręcz całkiem zmienić priorytety na jakich je wychowywaliśmy. Tak, więc, jeśli już dojdzie do czegoś takiego jak bajki dla dzieci, ale z różnymi przekleństwami, złym doborem wieku, przemocą powinniśmy od razu zakazać mu oglądania jej. Lecz niestety dzieci zawsze to, co, im się zakazuje chcą tego jeszcze bardziej, jest to naturalne ich zachowanie. Dlatego też powinniśmy wiedzieć jak przemówić mu do rozsądku aby posłuchał nas i nie próbować więcej włączać takich programów. Między innymi chodzi o szczerą rozmowę w cztery oczy, iż takie zachowania jak są pokazane w animowanym serialu są złe, wyrządzają krzywdę oraz co najważniejsze smucą inne osoby a w tym nas samych. Dziecko nie będzie chciało zawieść swoich rodziców dlatego też posłucha nas, jeśli tak podejdziemy do sprawy. W dodatku, gdy chodzi o przekleństwa trzeba wytłumaczyć mu, na czym one polegają, kto tak mówi, dlaczego i, że takie zachowanie może obrazić drugą osobę, czy też nas jako rodziców. W tej sposób można dotrzeć do psychiki malucha i bez zakazywania tylko poprzez składanie obietnicy dostosuje się ono do naszych celów. Wystarczy mieć odpowiednie podejście a można osiągnąć każdy nasz cel jak chcieliśmy osiągnąć.

Read User's Comments0
Post Icon

Czy telewizja niszczy umysł dzieci?

Niestety, młodzi rodzice popełniają najwięcej błędów dotyczących wychowania dzieci między innymi poprzez nadmierne oglądanie telewizji, filmów zamiast bajek, które są tylko dla dorosłych lub po prostu poprzez brak odpowiednich nauk. Więc, jeśli nie chcemy popełniać tych błędów powinniśmy wystrzegać się kilku zasad. Pierwszą z nich jest rezygnacja z telewizora, oczywiście, jeśli my chcemy możemy pod nieobecność dziecka obejrzeć ulubiony serial albo film, który nie nadaje się na widownię z kategorii dziecięcej. Dlatego też musimy przejść na bajki dla dzieci, ale czytane, lecz w ciągłym biegu dnia codziennego lub samej niechęci nie potrafimy przejść do tego rytuału codziennie i znów wolimy puścić serial animowany znajdujący się w telewizji. Lecz często poprzez takie zachowanie niszczymy wzrok dziecka, fantazję, wyobraźnię oraz co najważniejsze zdolność do wyciągania wniosków oraz samego słuchania. Więc, jeśli nie chcemy podejmować prób niszczenia umysłu naszej pociechy powinniśmy zebrać się i znaleźć czas na bajki dla dzieci czytane, to rozwinie ich umysł i pozwoli na ocenę sytuacji czy nawet też umiejętności słuchacza. Takie cechy są bardzo ważne i niestety nie nauczy ich tego przedszkole albo szkoła to leży już w obowiązku rodziców i ich odrębnemu postępowaniu w wychowaniu. W dodatku filmy dla dorosłych często później przynoszą konsekwencje przekleństw, szybkich używek czy nawet zainteresowania seksem.

Read User's Comments0
Post Icon

Czego powinny uczyć bajki?

Otóż większość mam czytając swoim pociechom bajki dla dzieci często nie potrafią same wywnioskować co autor miał na myśli dlatego też unikają tematu przekazu morału aby dziecko dało nam święty spokój i zainteresowało się czymś innym. Dlatego też, jeśli już przechodzimy do tak dalekiego etapu powinniśmy również wiedzieć czego mają uczyć bajki. Więc między innymi zachowań międzyludzkich takich jak pomoc bliźniemu, dzielenie się, rozróżniania dobra od zła oraz co najważniejsze zdolność do wyciągania wniosków. Z tych oto właśnie powodów powinniśmy jeszcze chętniej czytać naszemu maleństwu różnorodne bajki dla dzieci, które nie tylko będą je uczyły pewnych zachowań, ale także umiejętności. Czyli chodzi tutaj o dokładne słuchanie aby móc później przeanalizować dany tekst, kształcenie wyobraźni aby mogło w myślach tworzyć postacie oraz sceny z książki, czy też nawet fantazji. Jest to bardzo istotne, ponieważ bez tych tak ważnych cech dziecko nie będzie w stanie podejmować za siebie decyzji, rozmawiać o różnych tematach, wyciągać morały, słuchać nas samych, kiedy coś do niego powtarzamy. Psychika naszych pociech oraz ich jeszcze nieskalany złem umysł zależy tylko od nas samych, ponieważ pewnych zachowań, nawyków, umiejętności oraz toku rozmowy niestety nie nauczy przedszkole, czy też szkoła podstawowa dlatego mimo braku czasu poświęcajmy więcej uwagi naszym urwisom aby później nie miały problemów z nauką.

Read User's Comments0
Post Icon

Jak nauczyć dziecka szukania morału?

Otóż często większość rodziców czytając dziecku bajkę nie podejmuje odpowiednich kroków aby wyciągnęło z niej morał oraz ważne zdania, które to mówią o złych czynach jak i dobrych. Sądzą, że wystarczy przeczytać bajki dla dzieci i położyć spać. Jednak nie w tym tkwi całe sens tego procesu. Ponieważ czytanie książek ma na celu zwiększenie wyobraźni dziecka, możliwość rozwoju słuchania oraz umysłu, a także rozróżnianie przekazu czy nawet dobrych i złych stron danych zachowań. Dlatego tuż po zakończeniu bajki dla dzieci powinniśmy usiąść na nowo i zapytać jak rozumieją daną sytuację i co w niej było złe. Jeśli dziecko nie potrafi odpowiedzieć na pytania, to znaczy, że nie potrafi wsłuchać się w tekst dlatego warto ćwiczyć tę umiejętność i próbować aż do skutku. W dodatku, gdy już wymieniło każdą z tych rzeczy przychodzi mu trudna chwila na wyciąganie morału bajki dlatego też trzeba mu w tym pomóc poprzez małe nakierowania na sytuację z pytaniami. Czyli czy byłoby mu miło, gdy tak chciał ktoś mu zrobić albo czy jednak opłaca się kłamać i pokierować, nim tak aby sam układał zdania. W dodatku, jeśli dziecko dalej nie rozumie przekazu warto przedstawić go na nas samych tak aby łatwiej mu było dojść do ludzkich zachowań. Dzięki takim sposobom możemy nauczyć je nie tylko umiejętnego słuchania, ale także przekazu bajek, czy też nawet sytuacji, w których może potem podobnie zachować się ze złym skutkiem.

Read User's Comments0
Post Icon

Co zrobić aby dziecko polubiło bajki czytane?

Większość dzieci nie lubi słuchać bajek, które to rodzice, im czytają, ponieważ nie ma w nich przekonania, prawdziwości oraz nie tętni w nich życie. Dlatego też wolą wybrać serial animowany w telewizji niż naszą czytankę, ponieważ dostarcza, im, wtedy większych doznań niż my. Ale jak to zmienić? Otóż zasada jest bardzo prosta wystarczy nauczyć się czytania bajek dla dzieci z większą fantazją, fascynacją tekstu przez samych nas, ujawnieniem w sobie emocji związanych z wydarzeniami o jakich czytamy, wtedy nasze dziecko będzie chciało o wiele bardziej czytać z nami książki niż przedtem, gdyż poprzez takie zachowania zaciekawimy go oraz lepiej zobrazujemy cały tekst. Ponad to gdy nie potrafimy się przełamać i maluch dalej leży znudzony lub nas po prostu nie słucha można urządzić teatrzyk, gdzie będą prawdziwe pacymki, scena i cała choreografia dzięki temu nie tylko zastępujemy telewizor, ale znów działamy na wyobraźnię, gdzie w późniejszym czasie dziecko samo będzie chciało odgrywać z nami rolę i łatwiej zapamięta wszystkie ważne morały lub wydarzenia. Oczywiście trudno jest znaleźć na to czas w tak ciągłym zabieganym dniu życia codziennego, lecz, jeśli uda nam się poświęcić na to, chociaż 30 minut będziemy mogli mieć pewność, że nasza pociecha będzie rozwijała swój umysł i ciągle dokształcała się, a nie tylko ślęczała przed telewizorem i nie chciała nawet wyjść z domu. Najważniejsze jest podejście rodziców.

Read User's Comments0
Post Icon

Dlaczego dzieci schodzą na złą drogę?

Każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej dlatego też często na zbyt wiele mu pozwala a miedzy innymi chodzi tutaj o telewizję, seriale animowane, czy też filmy dla dorosłych już w tak młodym wieku, jak sześć lat. Jednak zgadzając się na to wszystko powinniśmy najpierw zastanowić się, czy to nie wpłynie na jego zachowanie oraz psychikę, ponieważ później może zacząć płakać w nocy i mieć koszmary lub moczyć się przez sen ze strachu. W dodatku dzieci najczęściej schodzą na złą drogę poprzez telewizję, gdyż to właśnie stamtąd czerpią najwięcej słów, zachowań, czy też przemocy. To w telewizji aż huczy o używkach, problemach dorosłych, czy też nawet przemocy. Więc, jeśli rzeczywiście chcemy uchronić nasze dziecko przed takimi wiadomościami, które mogłyby zniszczyć jego delikatną psychikę i próbować nawracać na złą drogę powinniśmy ograniczyć mu władzę nad telewizorem, ponieważ nie każda bajka jest właśnie dla niego. Nauczmy go, wtedy większego zainteresowania innym rzeczami jak bajki dla dzieci czytane przez nas samych, teatrzyki, nauka liczenia i alfabetu, nagradzajmy go, za to a będzie chciał jeszcze więcej z nami się uczyć i osiągać sukcesy to, wtedy rzuci cały telewizor w kąt i przestanie się, nim całkiem interesować. Bajki dla dzieci puszczane w telewizji często nie są odpowiednie na ich wieku lub sceny, które tam się odbywają nie powinny mieć w ogóle miejsca dlatego lepiej jest je ograniczyć.

Read User's Comments0
Post Icon

Jakie bajki czytać dziecku?

Otóż wybierając bajki dla dzieci często kierujemy się samym tytułem albo po prostu chęcią bycia modnym i kupujemy, wtedy książki z hello kitty czy lalkami barbie. Jednak nie jest to zbyt dobry wybór, tym bardziej, że nie ma w nich nic, oprócz tego jak czekać na pięknego księcia. Dlatego też powinniśmy odpowiednio urozmaicać bajki dla dzieci tak aby mogły uczyć się nie tylko o zwierzętach, życiu, czy też innych rzeczach, ale lekko fantastycznych, które to mogłyby ukształtować jego wyobraźnię i lekko zapaść w pamięć. Lecz, jeśli już chcemy osiągnąć ten sukces musimy również dostosowywać się do wieku dziecka, ponieważ nie każde z nich jest gotowe na wybraną przez nas książkę. Więc na jej odwrocie można odnaleźć wiek jaki jest odpowiedni dla dziecka aby mogło zrozumieć cały przekaż i bardzo łatwo wyciągnąć z niego wnioski, czy też zapamiętać. Niestety, niektóre dzieci co są w wieku przedszkolnym nie potrafią jeszcze dobrze pisać ani czytać z tego powodu, iż rodzice nie zadbali uprzednio o ich wychowanie umysłowe i te maluchy będą miały problem z tak szybkim przyswojeniem wiedzy jaką posiadają już inne nawet czasem czterolatki. Dlatego też warto pamiętać o ciągłym systemie nauczania naszej pociechy abyśmy mogli być z niej dumni oraz nas samych jako rodziców, ponieważ udało nam się osiągnąć sukces jak wychowanie dziecka i dać mu możliwość szansy szybkiego rozwoju umysłowego jak i psychicznego.

Read User's Comments0
Post Icon

Zalety głośnego czytania

W dzisiejszych czasach głośne czytanie dzieciom to zajęcie coraz bardziej zaniedbywane. Rodzice nie mają czasu, łatwiej jest włączyć telewizor lub puscić nagranie. Czy dziecko traci na takim zachowaniu swoich rodziców? Czy warto żeby kontakt z żywym słowem został wyparty przez beznamiętny głos dochodzący z głośnika?

Bajki dla dzieci idealnie nadają się do czytania na głos. Zmiana intonacji czy gestykulowanie zachęcą dziecko do obcowania z książką. Możemy być też pewni, że lepiej rozwiną się zdolności językowe naszego dziecka. Dzięki wspólnemu oglądaniu ilustracji rozwinie się pamięć i wyobraźnia, dziecko będzie pytało o słowa i zwroty, których nie zrozumiało. Co ważne: spędzanie czasu na głośnym czytaniu może uchronić dziecko przed uzależnieniem od telewizji. Wspólne czytanie może stać się pomocne w wychowaniu pociechy. Po przeczytaniu bajki porozmawiaj ze swoim dzieckiem o niej, o tym czy mu się podobała, czy chciałby usłyszeć ją jeszcze raz, czy zachowałby się tak samo jak bohater w dopiero co przeczytanej książeczce. Dziecko zdobywa świadomość tego, że jego zdanie też się liczy, jest zadowolone z faktu, że ktoś chce z nim rozmawiać.

Czytać dziecku może każdy dorosły. Wystarczy tylko, że wygospodaruje chwilę wolnego czasu. Bajki dla dzieci przeniosą w zaczarowany świat każdego, nawet czytającego tatę czy mamę. To bezpłatna forma spędzania czasu wspólnie z rodziną, wzmacnia ona zaangażowanie emocjonalne i niesie wiele korzyści rozwojowych dla dziecka.

Read User's Comments0
Post Icon

Lepiej jest bajki czytać czy oglądać?

Od małego stykamy się z baśniami, mitami, bajkami. Zmieniają się fabuły, bohaterowie, ale bajka to bajka. Jaki sposób jest najlepszy, by przekazać ją dziecku? Powinniśmy iść z duchem czasu i skorzystać z najnowszej technologii czy praktykować głośne czytanie?

Bajki dla dzieci mają uczyć i przekazywać pewną wiedzę o świecie. I owszem funkcję taką spełnia bajka, która jest czytana, jak i ta, którą dziecko ogląda. Co zrobić gdy dziecku nasuną się wątpliwości, gdy czegoś nie zrozumie? W takich sytuacjach bardzo dokładnie widać przewagę czytania dzieciom niż zwyczajnego posiedzenia ich przed laptopem. Dziecko może zwrócić się do osoby, która bajkę czyta. Uczy się wtedy tego, że wyrażanie własnej opinii jest konieczne i pożądane. Ważny jest też czas, który spędza z dorosłymi. Dziecko czuje się doceniane i kochane, wie, że czytanie to forma okazywania miłosci przez rodziców. O wyższości baśni czytanych nad oglądanymi może decydować również, to, że te pierwsze pozwalają dziecku rozwijać wyobraźnię, podczas gdy w bajce oglądanej wyobrażenie postaci jest z góry narzucone. Dziecko przyjmuje, że dana postać wygląda własnie tak, choćby jej opis książkowy nie zgadzał się z obrazem filmowym.

To, że bajki dla dzieci nadal stanowią istotną część dzieciństwa nie budzi wątpliwości. Doszły za to nowe sposoby jej przekazu, każdy ma swoje pozytywne strony, żadnemu też nie brak mankamentów. Wybór kanału komunikacji zależy w znacznej mierze od rodziców, warto jednak pamięta o tym, że w każdej czynności najlepiej sprawdza się złoty środek – trochę filmu, trochę głośnego czytania.

Read User's Comments0
Post Icon

Bajka bajce nierówna

Zapewne pamiętasz swoje dzieciństwo. Czy było to dzieciństwo wypełnione pięknymi opowieściami Andersena, przejmującymi baśniami braci Grimm lub zatrważającą opowieścią o Sinobrodym? Zmieniają się pokolenia, nic więc dziwnego, że zmieniają się również bajki dla dzieci.

Nie twierdzę, że po baśniach, na których wychowały się całe pokolenia słuch zaginął. Nie, dzieci nadal znają te opowieści. Bliższe jest im jednak co innego. Pół biedy, jeśli nasze pociechy wychowały się na bajkach Disney’a, tych sprzed kilkunastu lat. Z zapartym tchem śledziły przygody dalmatyńczyków, dziewczynki chciały być takie, jak Pocahontas. Jaką przepiękną produkcją był Kopciuszek – podczas oglądania bajki łza kręciła się w oku niejednej dorosłej osobie. W dawnych bajkach w ostateczności zawsze triumfowało dobro – w tych nowszych niekoniecznie. Zachwiany jest świat podstawowych wartości a główny bohater waha się i nie wie co zrobić ( to akurat zmiana na lepsze: postaci nie są tylko czarne lub białe ). Od kilku lat bajki dla dzieci stają się coraz bardziej brutalne, pokazują coraz więcej negatywnych przykładów, uczą egoizmu a nie współpracy.

Zwracajmy baczną uwagę na to jakie lektury lub produkcje filmowe wybiera nasze dziecko. Bajki dla dzieci mają budzić tęsknotę za dalekimi podróżami, mają zachęcać do samorozwoju. Nie popchną do tego, jeśli będzie w nich za dużo przemocy i brutalnych scen. Bo czy można wierzyć w szczęśliwe zakończenia jeśli nawet w bajkach ich nie ma?

Read User's Comments0
Post Icon

W co bawić się z dzieckiem?

Zostajesz z kilkulatkiem sama w domu. nie chcesz, żeby Twoje dziecko cały czas oglądało telewizję lub grało w jakieś gry na komputerze. Postanawiasz zorganizować mu popołudnie, chcesz wspólnie z nim miło spędzić czas. W co możecie się bawić? Skorzystaj z poniższych propozycji lub zdaj się na własną intuicję.

1. Czytanie na głos. Bajki dla dzieci niesamowicie rozwijają wyobraźnię, czytane głośno wspomagają rozwój słownictwa dziecka. Jeśli Ty czytasz swojemu dziecku, istnieje duże prawdopodobieństwo, że wyrobisz w nim nawyk sięgania po książkę.
2. Wspólne gotowanie. Razem z Twoim małym kuchennym pomocnikiem możecie upiec zdrową pizzę. Przygotuj wszystkie niezbędne składniki i pozwól dziecku wyrobić ciasto. Niech udekoruje pizzę według własnego pomysłu.
3. Zabawa w teatrzyk. Wykorzystajcie rożne zabawki, by wymyślić przedstawienie teatralne. Zaprezentujcie je wspólnie przed kimś z rodziny. Nie wymyślaj za swoją pociechę całego scenariusza – w tej zabawie ma się sprawdzić inwencja dziecka, nie Twoja.
4. Zagadki – pomyśl o jakiejś rzeczy, która znajduje się w pokoju. Niech dziecko poprzez zadawanie pytań spróbuje odgadnąć o czym myślałaś. Zamieńcie się rolami. Pamiętajcie, by ustalić limit pytań.

Jest mnóstwo sposobów spędzania czasu z kilkulatkiem. Możecie lepić z plasteliny, możesz użyć bajki dla dzieci jako pretekstu do rozmowy z Twoją pociechą, niech wie, że to, co ma do powiedzenia jest dla Ciebie ważne. Najlepszą zabawą jest śmiech –więc śmiejcie się z czego tylko możecie.

Read User's Comments0
Post Icon

Czy dzieci potrzebują bajek?

O tym, że czytanie dzieciom jest ważne wiedziały już wcześniejsze pokolenia. Nie było dziecka, które nie znałoby historii Brzydkiego Kaczątka lub opowieści o Królowej Śniegu. Teraz, w dobie komputeryzacji i technicyzacji, wprawdzie mniej czytamy dzieciom, nadal jednak znają one te same bajki dla dzieci, które my znaliśmy. W czym, więc tkwi siła tych historii?

Od niepamiętnych czasów za ich pośrednictwem młody człowiek zdobywa wiedzę o świecie, pragnie naśladować bohaterów, marzy o wielkich zamkach za siedmioma górami. I choć po pewnym czasie pojawia się świadomość tego, że nie wszystko w tych historiach jest realne, to bajka w dalszym ciągu pozwala kilkulatkowi w bezpieczny sposób przeżywać swoje rozterki, poznawać i nazywać emocje. Pokazuje mu również różne sytuacje życiowe oraz sposoby ich rozwiązania, które polegają nie na użyciu siły ale wykorzystują dialog z drugim człowiekiem. Bajki dla dzieci uczą tolerancji dla innego człowieka, pokazując zarazem jego odrębność. Wpajają, że inność wcale nie jest gorsza, że nie należy jej się bać. Pozwalają poznać uniwersalne wartości takie jak dobro piękno i prawda, przekazując ważny postulat mówiący o tym, że w ostatecznym rozrachunku liczy się tylko dobro.

To przede wszystkim historie o pięknym i godnym człowieczeństwie, które zasługuje na miłość i naśladownictwo. Historie, które chociaż nieprawdziwości zdarzeń uczą prawdziwych wartości. Może własnie w tym przekazie tkwi ponadczasowa siła bajek?

Read User's Comments0
Post Icon

Czerwony Kapturek

Dawno temu, w odległej krainie, żyła sobie mała dziewczynka z mamą, która uszyła dla niej kapturek w kolorze czerwonym. Od tego czasu dziewczynka zwana była Czerwonym Kapturkiem. Pewnego słonecznego dnia mama poprosiła dziewczynkę, by udała się do domu babcia mieszkającej za lasem i zaniosła jej smakołyki. Niestety w trakcie wędrówki dziewczynkę zaczepił wilk, który – dowiedziawszy się od niej o celu wędrówki – pobiegł do domku babcia, połknął staruszkę i położył się w jej łóżku. Kiedy Czerwony Kapturek dotarł do domku na skraju lasu, nie poznał swej ukochanej babci. Zdziwił się, że ma ona takie wielkie oczy i uszy, lecz sprytny wilk wyjaśnił, że to po to, by mógł łatwiej usłuszyć i zobaczyć swą wnuczkę. Kapturek nie wydawał się być zaniepokojony, zapytał jednak jeszcze dlaczego posiada takie wielkie zęby? W tym momencie wilk odpowiedział, że po to, by ją zjeść – i połknął biednego, przerażonego Kapturka. Zmęczony i przejedzony położył się i zasnął. Obok domku przechodził jednak leśniczy, którego zdziwił widok wilka przebranego za babcię i domyślił się, że coś jest nie tak – rozpruł więc brzuch strasznego wilka i wyciągnął z niego pożarte wcześniej babcię i kapturka. Napełnił brzuch kamieniami i zaszył go. Gdy wilk się obudził, poszedł nad brzeg strumienia by ugasić pragnienie, i wtedy kamienie przeważyły go, wilk wpadł do strumyka i utopił sie. Babcia i Czerwony Kapturek żyły długo i szczęśliwie.

Read User's Comments0
Post Icon

Dziewczynka z zapałkami

Działo się to wszystko w ostatnią noc przed Nowym Rokiem. Ludzie, załatwiając ostatnie sprawunki, biegali ulicami w radosnych nastrojach. Pod jednym z biednych domów stała samotna, która miała na sobie tylko cieniutką sukienkę. Jej bose nóżki stały na śniegu i bardzo marzły.

Dziewczynka miała ze sobą całe naręcze zapałek, które chciała sprzedać, ale nikt nie chciał ich kupować. Wszyscy mijali ją, nie zwracając zupełnie uwagi, chociaż była głodna i potwornie smutne. Wyobrażała sobie, że siedzi przy suto zastawionym stole z ukochaną rodziną. Wiedziała, że to jest niemożliwe, bo przecież mieszkała na starym zimnym poddaszu. I chociaż jej rączki już całkiem zgrabiały od mrozu, wyciągnęła jedną z zapałek, by na dłużej utrzymać wrażenie ciepła- zapaliła ją i nagle zobaczyła przed sobą bardzo gorący piec, a przy nim puszysty dywan, który przyjemnie grzał jej bose nóżki.
Niestety, gdy tylko zapałka zgasła, powróciły wiatr i mróz, a dziewczynka znów stała sama pod wielkim domem, w którego oknach paliły się światełka i pojawiali roześmiani ludzie. Małej zrobiło się jeszcze smutniej i zimniej, zapaliła więc kolejną zapałkę i wtedy przed jej oczami pojawił się wielki stół, a na nim pachnąca pieczona gęś. W tym jednak momencie zapałka zgasła, a biedne dziecko zostało znowu głodne i samotne. Postanowiło zatem zapalić kolejną zapałkę – i w tym momencie pojawiła się przed nią ogromna, zielona i pięknie przystrojona choinka! Po chwili zapałka zgasła. Oczom dziewczynki ukazała się jednak spadająca gwiazdka – ,,Ktoś chyba umarł”- pomyślała, bo tak zawsze mówiła jej babcia. I nagle staruszka pojawiła sie tuż przed nią! Dziewczynka wykrzyknęła:
– Babciu, proszę, zabierz mnie też ze sobą! Gdy tylko zapałka zgaśnie, znikniesz tak jak piec, gęś i choinka, a ja chciałabym być już zawsze z tobą!
Na te słowa babcia tylko się uśmiechnęła, wzięła dziewczynkę za rękę i razem poleciały do nieba, gdzie nie czuje się głodu i jest zawsze ciepło.

Nad ranem przechodnie znaleźli przed domem martwe dziecko, trzymające garść wypalonych zapałek.
– Biedactwo, zapewne chciała się ogrzać – powiedział ktoś, a inni pokiwali głowami. Byli to dokładnie ci sami ludzie, którzy nocą mijali dziecko i nawet na nią nie spojrzeli. I nikt nawet nie miał pojęcia, jak cudowne rzeczy zobaczyła dziewczynka, zanim odeszła szczęśliwa wraz ze swoją babunią.

Read User's Comments0
Post Icon

Mała Syrenka

Głęboko, gdzieś na samym dnie morza stał przepiękny zamek złożony z różnokolorowych muszelek. Należał on do starej rodziny morskich syren. Najmłodsza z sióstr miała na imię Mała Syrenka. Pewnego pięknego dnia Mała Syrenka wypłynęła na powierzchnię morza. Ujrzała tam piekny, królewski żaglowiec, a na jego pokładzie przystojnego księcia.
Nagle zerwała się burza. Ogromna fala zmiotła księcia do morza. Mała Syrenka pospieszyła mu z pomocą i szybko wyciągnęła na brzeg.
Syrenka ciągle myślała o pięknym księciu. Bardzo żałowała, że nie ma nóg i nie może wyjść na ląd. Poprosiła o nie swoją babcie, ale ta jednak jej odmówiła. Dziewczyna posmutniała. Naprawdę bardzo pragnęła ponownie ujrzeć młodzieńca. Poszła zatem po radę do złej morskiej czarownicy.
– Dam ci nogi – zgodziła się czarownica – Ale ty będziesz musiała oddać mi swój głos.
Mała Syrenka zgodziła się. Wypiła magiczny napój, po czym natychmiast straciła przytomność. Ocknęła się już na plaży. Tuż obok niej stał jej wyśniony książę.
– Kim ty jesteś? – zapytał.
Ale ona nie mogła mu odpowiedzieć, ponieważ zabrakło jej głosu.
Piękny książę zaprowadził ją na pokład żaglowca. Tymczasem Mała Syrenka już się zorientowała, że jej wybór nie był rozsądny. Jak może mu powiedzieć, kim jest, skoro nie potrafi mówić?

Jakiś czas później piękny książę poznał śliczną księżniczkę, którą zapragnął poślubić. Biedna Mała Syrenka! Jej serce pękało z rozpaczy.
Tej nocy na żaglowcu pojawiły się jej siostry. Dały Syrence sztylet, aby zabiła nim księcia. W ten sposób mogła się uwolnić od uroku rzuconego przez złą czarownicę i odzyskać postać syrenki. Biedna dziewczyna nie potrafiła jednak zabić księcia. Wyrzuciła szybko sztylet do morza. Powoli zmieniła się w ducha morza. I od tej pory Mała Syrenka jest strażniczką oceanów i mórz.

Read User's Comments0
Post Icon

Dzielny żołnierzyk cynowy

Było sobie kiedyś dwudziestu pięciu braci. Nie byli to zwyczajni bracia! Wszyscy oni byli bowiem cynowymi żołnierzami, odlanymi z tej samej formy. Mieli czerwono- niebieskie mundury oraz karabiny – prezentowali się wspaniale! Jeden z nich nieznacznie różnił się jednak od pozostałych, ponieważ brakowało mu jednej nogi.
Pewien mały chłopczyk otrzymał 25 cynowych żołnierzy, starannie zapakowanych do pudełka i bardzo się ucieszył. Od razu zaczął się bawić nimi oraz innymi zabwkami, w tym prześliczną panienką, tancerką wyciętą z papieru. Jej ręce uniesione były w górę, podobnie jak jedna z nóg. Wyglądało to tak, jakby miała tylko jedną nóżkę i tak też pomyślał biedny żołnierz cynowy, gdy tylko ją ujrzał. Ucieszył się bardzo, że i tancerka doświadczona została w ten sam sposób i rozmarzył się: ,Jaka idealna żona byłaby z niej dla mnie.. Jaka to szkoda, że to wielka pani, a ja jestem tylko biednym żołnierzykiem z pudełka.” Pomimo tych myśli, żołnierz postanowił poznać przepiękną tancerkę. Ukrył się więc w kryjówce za tabakierką.
Gdy nastał ranek i dzieci już się pobudziły, któreś z nich znalazło żołnierzyka w jego kryjówce za tabakierką i położyło go na otwartym oknie. Okno jednak zatrzasnęło się, zapewnee wskutek przeciągu i żołnierzyk spadł z drugiego piętra prosto na głowę! Chłopiec natychmiast pobiegł na dół poszukać nieszczęsnego żołnierzyka, ale niestety nie udało mu się go znaleźć. Musił ponadto szybko wracać do domu, bo zaczęło padać. Gdy już się nieco wypogodziło, nadbiegło dwóch hultajów, a widząc leżącego na ulicy żołnierzyka, zawołali: ,,O, żołnierzyk cynowy! Na pewno miałby ochotę popływać!”, i zrobili z kawałka gazetki łódkę, włożyli do niej żołnierzyka i puścili łódeczkę po ulicznym ścieku.
W pewnej chwili większa fala zalała zupełnie papierową łódeczkę, która nasiąknięła wodą, opadła na dno, a żołnierzyk razem z nią. Już w myślach pożegnał się ze swoim życiem, wspominając po raz ostatni przepiękną tancerkę, gdy wielka ryba połknęła go. Ryba jednak została złowiona przez dwóch rybaków, sprzedana oraz zaniesiona do kuchni, gdzie rozkrojono ją wielkim nożem. Zdziwiony kucharz wykrzyknął: ,,O, żołnierz cynowy!” i nagle wszyscy zbiegli się, by zobaczyć, czy to możliwe. Jeszcze bardziej zaskoczony był sam żołnierzyk, który zobaczył naokoło siebie same znajome twarze – okazało się, że trafił do tego samego domu, w którym kiedyś mieszkał. Bardzo się wzruszył, ale nagle jeden z chłopców, bez żadnego wyraźnego powodu, chwycił żołnierzyka i rzucił go prosto do pieca.
Płomienie szybko go ogarnęły, ale żołnierz nie wiedział, czy to one tak go palą, czy gorąca miłość, jaką czuł! I nagle – powiew z pieca porwał prześliczną papierową panienkę i rzucił ja prosto do ognia. Nawet sekundy się nie paliła, błysnęła tylko i zgasła. Żołnierz, gdy tylko to ujrzał, stopniał do reszty. A nazajutrz służąca znalazła w popiele malutkie cynowe serduszko, które zostało po przygodach i miłości żołnierza.

Read User's Comments0
Post Icon

Księzniczka na ziarnku grochu

Dawno temu, kiedy jeszcze byli na świecie prawdziwi książęta, a największym ich pragnieniem było ożenić się z prawdziwymi księżniczkami, pewien książę szukał żony w całym swym królestwie, niestety jednak za każdym razem, kiedy ktoś przedstawiał mu jako księżniczkę piękną dziewczynę, okazywało się nagle, że można mieć co do niej bardzo wiele wątpliwości! Biedny książę zrezygnował już z poszukiwań, a jego ojciec – król, pokręcił głową, bo bał się bardzo, że jeśli książę nie znajdzie sobie żony, to ród jego zaniknie.
Aż nagle pewnej nocy, kiedy nad królestwem szalała burza, do bram zamku zapukała zmarznięta, ledwie żywa dziewczyna. Kiedy wpuszczono ją do zamku, oświadczyła, że jest najprawdziwszą księżniczką i jeżeli to możliwe, chciałaby spotkać się z samym księciem. Królowa, która przestała wierzyć w istnienie prawdziwych księżniczek, pomyślała sobie tylko: ,,No, to zobaczymy!”, postanowiła jednak dać szansę pięknej dziewczynie. Zawołała swe służące, które pomogły się dziewczynie umyć oraz przebrać a potem pościelić jej łoże. Królowa kazała, by położyć na nie aż dwadzieścia materacy i dwanaście pierzyn, z której każda była bardzo gruba i puchowa. Na samym dnie, pod tą całą stertą włożono jedno ziarenko grochu – oczywiście dziewczyna nic o tym nie wiedziała. Kiedy łóżko było już gotowe, położyła się spać, jednak czuła dziwną niewygodę, nie mogła zmrużyć oka przez calutką noc. Nazajutrz, już przy śniadaniu, królowa odezwała się do dziewczyny, pytając jakże jej się spało.
– Dziękuję bardzo za gościnność, ale niestety coś strasznie twardego czułam w łożu przez całą noc, no i nie mogłam przez to zasnąć. Jestem cała obolała.
Po tym poznano, iż jest to poszukiwana przez księcia prawdziwa księżniczka, bo tylko ona mogła być tak delikatna, że uwierało ją ziarnko grochu położone pod całą górą materacy i pierzyn. Następnego dnia wyprawiono huczne wesele, a młodzi żyli ze sobą bardzo długo i szczęśliwie.

Read User's Comments0
Post Icon

O koźlątkach i złym wilku

Była sobie raz stara koza, która miała siedem małych koźlątek. Pewnego razu musiała wybrać się po trawę, przykazała więc dzieciom strzec się złego wilka, którego można poznać po czarnej łapie i grubym głosie. Niedługo pojawił się zły wilk i starał się oszukać kożlątka, ale dzieci poznały go po grubym głosie oraz czarnej łapie, zatem nie wpuściły go do środka. Zły sprytny wilk zaradził temu i zjadł kredę, by uzyskać cienki głosik i ubielił sobie łapę mąką, by upodobnić się do białej sierści kozy.
Kiedy zastukał do drzwi domu, w którym mieszkały koźlątka, tym razem dały się oszukać. Gdy zamiast mamy zobaczyły w drzwiach wilka, przeraziły się. Natychmiast się ukryły, gdzie mogły, pod stół, do pieca, do kuchni, pod umywalnię lub do skrzynki zegara ściennego. Niestety, zły wilk wszystkie wytropił i połknął jedno po drugim. Tylko najmłodsze, które ukryło się w starym zegarze, nie zostało odkryte.
Kiedy wilk najadł się już do syta, położył się na łące i smacznie zasnął. Tymczasem do domku wróciła mama-koza. Zaczęła wołać swoje koźlątka, ale tylko najmłodsze z nich odezwało się. Koza dowiedziała się, że resztę dzieci pożarł wilk.
Zrozpaczona koza wyszła na łąkę. Wtedy zauważyła złego wilka śpiącego pod drzewem, a w jego wielkim brzuchu nagle coś się poruszyło. Pojawiła się mała iskierka nadziei, że koziołki jeszcze żyją. Koza posłała szybko swoje najmłodsze po nożyczki, igłę oraz nitkę. Rozcięła wilkowi brzuch, a ze środka wyskoczyły koźlątka. Radości było wówczas co niemiara. Potem dzieci na polecenie matki nazbierały dużo kamieni, które koza zaszyła w brzuchu wilka.
Kiedy wilk wyspał się już porządnie, poczuł pragnienie, poszedł więc do studni, by je ugasić. Ggdy nachylił się nad taflą, ciężkie kamyki pociągnęły go za sobą na dno i wilk utonął w studni.

Read User's Comments0
Post Icon

Chłop i diabeł

Był sobie raz całkiem mądry, ale szelmowski chłop, o którego psotach można by wiele mówić. Najpiękniejsza historia opowiada o tym, jak z diabła zrobił błazna.
Chłop uprawiał raz pole i już się szykował do powrotu domu, kiedy zapadł zmierzch. Na środku swojego pola zobaczył kopiec ognistych węglików. Podszedł do niego zadziwiony, a tam na samej górce żaru siedział mały czarny diabeł. „Siedzisz pewnie na jakimś skarbie, ” rzekł chłop. „A jakże,” odrzekł diabeł, ” i to na skarbie, w którym jest więcej srebra i złota, niż ty widziałeś w życiu.” – „Skarb ten leży na moim polu, więc należy do mnie, ” rzekł chłopak. „Dobrze, skarb może być twój”, zaproponował mu diabeł, „pod warunkiem że mi oddasz połowę tego, co przez następne dwa lata to pole z siebie wyda: złota już mam dosyć, pragnę tylko owoców z tej ziemi” Chłop zgodził się więc na handel. „Abyśmy się nie pokłócili przy podziale,” zaproponował, „do ciebie będzie należało wszystko to, co jest ponad ziemią.” Diabłu się to spodobało, ale chytry chłop zasiał buraki. Kiedy nadszedł czas żniw, pojawił się znowu diabeł. Przyszedł po swoją dolę, ale nie znalazł nic oprócz żółtych suchych liści, a chłop, zupełnie zadowolony, wykopywał z ziemi swoje buraki. „Tym razem to ty miałeś korzyść”, stwierdził diabeł, „ale następnym razem tak już nie będzie. Twoje będzie to, co rośnie nad ziemią, a moje co będzie pod.” – „Zgoda,” odparł mu na to chłop. Kiedy naszedł czas siewu, chłop nie zasiał buraków, lecz pszenicę. Gdy ziarno było dojrzałe, chłop poszedł na pole i ściął pełne kłosy aż do samej ziemi. Kiedy przyszedł diabeł, nie znalazł już nic oprócz ścierniska. „Tak to trzeba robić lisa na szaro,” stwierdził chłop i poszedł po swój skarb.

Read User's Comments0
Post Icon

Gwóźdź

Pewien stary kupiec zrobił na pchlim targu dobre interesy, sprzedał bowiem wszystkie towary, a trzos napchał sobie złotem i srebrem. Pragnął już teraz tylko przed zmierzchem powrócić do swego domu. Zapakował więc na swojego konika tobołek z pieniędzmi i wyruszył w drogę. Wieczorem wypoczywał w pewnym miłym mieście; jako że później zapragnął już jechać dalej, przyprowadził mu parobek konika i rzekł:

»Panie, zauważyłem, że na lewym tylnym kopycie konia brakuje w podkowie jednego gwoździa.«

»Zostaw to, niech tak zostanie,« odpowiedział niecierpliwie kupiec, »Muszę jeszcze przebyć ponad sześć godzin, a żelazo z pewnością to wytrzyma. Śpieszę się bardzo.«

Przed zmierzchem zatrzymał się kupiec ponownie i kazał przynieść swemu rumakowi chleba, wnet przyszedł młody parobek do izby i powiedział:

»Panie, waszemu konikowi brakuje podkowy na lewym tylnym kopycie. Czy mam go zaprowadzić do naszego kowala?«

»Zostaw to, niech tak zostanie, «odpowiedział kupiec, »zostało mi jeszcze tylko parę godzin drogi, koń to z pewnością przetrzyma. Śpieszę się bardzo.«

Kupiec jechał dalej, ale już nie długo, ponieważ koń zaczął kuleć. Nie kulał tek długo, bo zaczął się potykać, ale także długo się nie potykał, bo zaraz padł i złamał sobie, biedny, nogę. Kupiec musiał pozostawić tak leżącego konia, odpiął swój tobołek, wziął go na plecy i na piechotę poszedł drogą do domu, gdzie dotarł dopiero bardzo późno w nocy.

»Wszelkiemu nieszczęściu, « powiedził sam do siebie, »winny jest jeden przeklęty gwóźdź.«

Morał z jaki tej nie boli – śpiesz się powoli.

Read User's Comments0
Post Icon

Stara Mateczka

Była sobie kiedyś w pewnym mieście stara mateczka. Siedziała sobie sama w swojej izbie i myślała najpierw o swoim kochanym mężu, potem o dwójce dzieci, o wszystkich dawnych krewnych i ostatnim przyjacielu, którego dziś straciła. Siedziała tak samotna i opuszczona. Smutek przeszywał ją całą do głębi serca, a najcięższa była utrata dwóch ukochanych synów. W bólu winiła za to nawet Boga. I zrobiło się nagle cicho. Zatonęła w końcu w swoich myślach, aż nagle dzwony zabiły na ranną mszę. Zdziwiła się, że czuwała tak przez całą noc w swym cierpieniu, ale zapaliła swą lampkę i poszła do pobliskiego kościoła. Kiedy już doszła, kościół caly jaśniał, lecz nie jak zwykle w świetle starych świec, lecz jakimś nieznanym, trochę stłumionym światłem. Był cały wypełniony ludźmi, wszystkie miejsca były już zajęte, a gdy mateczka doszła do swego miejsca, gdzie zazwyczaj siedziała, także ono było już zajęte, wypełnione mnóstwem ludzi. Kiedy ich zobaczyła, ujrzała ludzi niezwykle podobnych do zmarłych krewniaków, którzy siedzieli w bardzo staromodnym odzieniu z jakimiś bladymi twarzami. Nie rozmawiali oni, ani nie śpiewali, a przez cały kościół przechodził tylko cichutki szum oraz powiew powietrza. Stanęła wtem tuż przed nią ciotka i rzekła: „Spójrz na ołtarz, zobaczysz tam synów.” Staruszka zobaczyła swoją dwójkę dzieci, jedno z dzieci wisiało na szubienicy, a drugie byłoz łamane kołem. Rzekła wtedy do niej ciotka: ” To by się stało, gdyby zostali przy życiu i Bóg nie zabrał ich do siebie jako jeszcze niewinne dzieci.” Stara Mateczka poszła do domu i dziękowała Bogu na kolanach, że był dla niej jeszcze bardziej szczodry niż mogła tego oczekiwać.

Read User's Comments0